19 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #3 - "Spotkanie z... Arthurem"

Było już rano. Obudziłam się, zjadłam śniadanie, poranna toaleta... i do parku XD Poszłam. Nie uwierzyłam w to co zobaczyłam. Była godzina 9:23, a on już na mnie na ławce czekał.

Kawaii <3

Usiadłam oczywiście obok niego. Wpatrywałam się w jego przystojną twarz, zajebiste włosy... aaah... wszystko. Wtem on zapytał:
- Kochana, jak się nazywasz? Wczoraj zapomnieliśmy o tej rzeczy hehe.
Kochana <333
- Jestem Kelly Bridge, a ty?
- Arthur Adams. Miło mi cię poznać, Kelly.
Wszystko się dobrze zgadzało. Ta sama osoba co z Fejsa. Kilka wymian słów później on mnie objął ręką O.O Oparłam się o jego ramię... i tak siedzieliśmy. I znowu zapytał:
- Kelly, chciałbym spotkać się z tobą jutro... może znasz jakieś ładne miejsce?
- Jezioro :)
- A o której ci pasuje?
- Po południu :D
- Okej. Jak coś to tu masz mój numer. Zadzwoń ;)
- Oki. PA ;3
Dał mi swój numer telefonu :O Nie mogę w to uwierzyć ^.^ Cóż, wróciłam do domu, poszłam do swojego pokoju, położyłam się na łóżku i pogrążyłam się w marzeniach.

Marzyłam o zakochaniu się w Arthurze... byciu jego drugą połówką. Marzenia przerwał głos mamy -.- Co znowu... okazało się, że... mama wyjeżdża... widziałam jak pakuje walizki. Ojciec stał przy drzwiach z łzami w oczach... co się mogło wydarzyć? Usłyszałam tylko ostatnie słowa mamy.
- Spierdalaj, ty skurwysynie!
Ojciec coraz bardziej był zalany łzami. Spytałam się, co się stało. Jak to się skończyło?

CDN.

9 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #2 - Pierwsze dni tegorocznych wakacji... cz. 2

Spotkałam... przystojnego chłopaka... na oko miał z 1,80 m. Miał krótkie powiewające na wietrze czarne włosy, lśniące w blasku słońca czarne oczy, coś tam chyba nawet zarost zauważyłam... miał ubraną na siebie koszulę w kratkę i ciemne dżinsy. Wyglądał wprost seksownie.

Podeszłam do niego i przywitałam się z nim. Ciągle zapatrzałam się w tę jego przystojną twarz... był dla mnie ideałem!
- Cześć! - powiedział. Ach, to takie słodkie. Odpowiedziałam tak samo.
Tak ze sobą chwilę łaziliśmy, gadaliśmy o sobie i nastał ten moment, kiedy wypowiedział z siebie te wspaniałe słowa:
- Wyglądasz bardzo ładnie. Spotkajmy się jutro... hmm... w parku, ok?
- Jasne! Pa.
- Na razie.
Widać, że jakoś normalnie wychowany. Miałam mu to samo zaproponować... ale jak był szybszy to nic nie zaszkodziło. Jeszcze pomachał ^-^

Cóż, wróciłam do domu, bo robiło się już ciemno. Nakarmiłam Molly i Hero, pomogłam Hayley w robieniu jakiejś tam rzeczy dla siebie xD i poszłam do swojego pokoju. Rozmyślałam o moim facecie. Nagle przypomniałam sobie... że nie znam jego imienia... ani on mojego... gadaliśmy o takich ważnych sprawach, a najważniejszą pominęliśmy - IMIĘ. Jutro pogadamy i będzie dobrze. Na zegarku wybiła 20:00. Cóż, weszłam na Fejsa i pisałam z Emmą. Oprócz rozmowy było też parę lajków pod moim zdjęciem... hehe, w różowej spódniczce i białym topie, 1 zaproszenie do znajomych od Inny... i... ku mojemu zdziwieniu... pokazało się jej zdjęcie z tym chłopakiem, którego spotkałam. Miał na imię... Arthur... Arthur Jonathan Adams. Wow, na drugie ma Jonathan - seeeeeexy ^o^ Uaaaaa... spać mi się chcę. To idę spać. Dobranoc.

8 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #1 - Pierwsze dni tegorocznych wakacji... cz. 1

Witajta, gajs :P

Wiem, miałam pisać 6 sierpnia, ale byłam zajęta.
Pierwsza seria nosi tytuł "Z życia Kelly Bridge". Miała się nazywać "Dzień z życia idiotki" lub "Z życia krejzolki", ale ten pierwszy bardziej odpowiada przesłaniu i postanowiłam całkowicie zmienić fabułę.

Seria opowiada o losach Kelly Bridge mieszkającej w dużym mieście z masą mieszkańców. Próbuje jakoś oswoić się z nim, ale jej to nie wychodzi, bo jest niezwykłym przykładem niezdary. Wkrótce jej życie się zmienia nie do poznania. Jak? Bądźcie cierpliwi i czytajcie tą serię. Odcinki będą pojawiać się w każdą sobotę :)

Życzę miłej lektury :*