14 gru 2014

Łot da fug? - czyli pokręcone życie Klemcii

Elo bitches 8)

Długo mnie nie było, ...uj wie czemu...
Ale dziś jestem, aby Was obdarzyć mą bloggerską mocą!

Na liczniku prawie 200 wyświetleń, chooyowo! Ale to wszystko przez to, że nie pisałam :c

Cóż, wróciłam i zaczynam od nowa! Oznajmiam, iż "Z życia Kelly Bridge" nie zostanie ukończone :c

Będzie coś innego! Coś bardziej interesującego - parę opowiadań!

W następnym punkcie chciałabym Was uświadomić, że od wczoraj prowadzę własnego vloga! Oczywiście na YouTube! Link: Klemcia B!tc#. Nazwa tak bardzo :3

Pierwszy odcinek vloga już na kanale, następny za tydzień w sobotę!

Ale się one w ...uj długo wysyłają ;_;

Cóż, chciałam tylko tyle dopowiedzieć. Subskrybujcie kanał, lajkujcie Fanpage i czytajcie bloga 8)

Powtórzę linki:

YouTube: Klemcia B!tc#
Facebook: Klemcia Bitch

Dziękuję za uwagę ;)

~ Klemcia 

14 wrz 2014

"Z życia Kelly Bridge" #5 - Arthur, ja i... Hayley

- Halo?
- Cześć Kelly!
- Hej Arthur! Co tam?
- Co byś powiedziała na spacer nad jezioro?
- Ale jest już wieczór... ciemno... i w ogóle.
- Przy zachodzie słońca we dwoje zawsze najlepiej.
- Okej, to przyjdę. Gdzie się mamy spotkać?
- Tam, gdzie zwykle - w parku.
- Oki, do zobaczenia.
- Do zobaczenia.

Aaaach, spacer nad jezioro z Arthurem ^^ Ale radość minęła, kiedy przypomniałam sobie o rozgniewanym ojcu i samej Hayley. Czy ojciec by jej nie zabił? W końcu został silnie wkurzony. Postanowiłam zapytać Hayley:
- Hayley?
- Co?
- Słuchaj, muszę wyjść na... godzinę. Zostaniesz sama z tatą...
- NIE! Chcę być z tobą! Jak nie z mamą to z tobą! Tata jest zły!
Zamurowało mnie. "Tata jest zły"? Ale to już była odpowiedź - muszę wyjść z Hayley.
- Ale Hayley... ja muszę sama wyjść.
- Dlaczego? Bo idziesz ze swoim chłopakiem Arthurem do parku, a potem nad jezioro? W tym wam przeszkodzę?
O.O Zamurowało mnie. Nie zostało nic innego, jak iść z Hayley...

Zeszłyśmy po schodach do salonu, w którym ojciec przeglądał album. W jego oczach wciąż były łzy. Spojrzał tylko okiem na nas mówiąc:
- Gdzie idziecie?
- Na spacer. - odpowiedziałam.
- Tylko uważajcie.
- Dobrze.

Wyszłyśmy. Tak jak umówiłam się z Arthurem, najpierw do parku. Po dotarciu zauważyłam, że Arthur już czeka... szybki jest <3
Podeszłam.
- Cześć, Arthur.
- O, cześć. Nie spodziewałem się ciebie tak szybko. - odpowiedział.
Zarumieniłam się :$
- A ta osóbka to kto? - zapytał.
- Jestem Hayley, siostra Kelly. - odpowiedziała Hayley.
- Miło cię poznać. Jestem Arthur.
- Okej, to idziemy nad jezioro, prawda? - powiedziałam.
- Jasne.
- Okej.

CDN.

6 wrz 2014

"Z życia Kelly Bridge" #4 - Rozzłoszczony ojciec i biedna ja

W tym momencie ojciec mnie uderzył! Za co? :(
- Nie powinno cię to obchodzić, dziewczynko! - krzyknął.
Dziewczynko? Jestem już duża, sam mi to powiedział kiedyś.
Na dodatek twardo chodząc po ziemi poszedł do domu i trzaskając drzwiami. Myślałam, że aż się zamknęły nie do otwarcia... ale otworzyłam je bez problemu. Zauważyłam zapłakanego ojca na fotelu. Siedział ze splecionymi dłońmi na brodzie i łzy mu z oczu leciały. Podeszłam.
- Dlaczego mamy już nie ma?
- Nie musisz tego wiedzieć!
- Jestem waszym dzieckiem, muszę to wiedzieć.
- Teraz jesteś TYLKO MOIM dzieckiem.
Zamurowało mnie po tych słowach... co się mogło stać z mamą?
- A dlaczego mnie uderzyłeś?!
- Gdy człowiek się denerwuje, nie panuje nad sobą. Oto odpowiedź.
Do pokoju przyszła Hayley, szukała akurat mamy.
- Gdzie mama? - zapytała.
- Mamy już nie ma. - odpowiedziałam i łzy mi z oczu poleciały.
- Kelly, idź z Hayley do pokoju. Muszę się odstresować po tej sytuacji. - powiedział tata.
Posłuchałam taty i poszłyśmy do mojego pokoju.

Usiadłyśmy razem na łóżku i rozmawiałyśmy o tej sytuacji.
- Czemu tata jest smutny? - zapytała Hayley. Dosyć dużo pytała xD.
- Mama się wyprowadziła. - odpowiedziałam ze smutkiem.
- Dlaczego? - Hayley poleciały łzy.
- Nie mam pojęcia. Byłam w parku, a gdy wróciłam do domu mama się wyprowadzała.
Nie mogłam jej powiedzieć o tym, jak mama wyzwała dosyć wulgarnie ojca, co wyglądało jak zdrada. Tylko z kim tata by zdradzał mamę?
- To znaczy, że zostałyśmy same?
- Widocznie tak... chyba, że tata się uspokoi i wróci do siebie, ale pewnie dużo czasu to zajmie.
Przytuliłyśmy się, by pocieszyć siebie nawzajem. Potem ktoś do mnie zadzwonił. Był to Arthur.
- Halo?
- Cześć, Kelly.
- Hej, Arthur. Co tam?

CDN. 

19 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #3 - "Spotkanie z... Arthurem"

Było już rano. Obudziłam się, zjadłam śniadanie, poranna toaleta... i do parku XD Poszłam. Nie uwierzyłam w to co zobaczyłam. Była godzina 9:23, a on już na mnie na ławce czekał.

Kawaii <3

Usiadłam oczywiście obok niego. Wpatrywałam się w jego przystojną twarz, zajebiste włosy... aaah... wszystko. Wtem on zapytał:
- Kochana, jak się nazywasz? Wczoraj zapomnieliśmy o tej rzeczy hehe.
Kochana <333
- Jestem Kelly Bridge, a ty?
- Arthur Adams. Miło mi cię poznać, Kelly.
Wszystko się dobrze zgadzało. Ta sama osoba co z Fejsa. Kilka wymian słów później on mnie objął ręką O.O Oparłam się o jego ramię... i tak siedzieliśmy. I znowu zapytał:
- Kelly, chciałbym spotkać się z tobą jutro... może znasz jakieś ładne miejsce?
- Jezioro :)
- A o której ci pasuje?
- Po południu :D
- Okej. Jak coś to tu masz mój numer. Zadzwoń ;)
- Oki. PA ;3
Dał mi swój numer telefonu :O Nie mogę w to uwierzyć ^.^ Cóż, wróciłam do domu, poszłam do swojego pokoju, położyłam się na łóżku i pogrążyłam się w marzeniach.

Marzyłam o zakochaniu się w Arthurze... byciu jego drugą połówką. Marzenia przerwał głos mamy -.- Co znowu... okazało się, że... mama wyjeżdża... widziałam jak pakuje walizki. Ojciec stał przy drzwiach z łzami w oczach... co się mogło wydarzyć? Usłyszałam tylko ostatnie słowa mamy.
- Spierdalaj, ty skurwysynie!
Ojciec coraz bardziej był zalany łzami. Spytałam się, co się stało. Jak to się skończyło?

CDN.

9 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #2 - Pierwsze dni tegorocznych wakacji... cz. 2

Spotkałam... przystojnego chłopaka... na oko miał z 1,80 m. Miał krótkie powiewające na wietrze czarne włosy, lśniące w blasku słońca czarne oczy, coś tam chyba nawet zarost zauważyłam... miał ubraną na siebie koszulę w kratkę i ciemne dżinsy. Wyglądał wprost seksownie.

Podeszłam do niego i przywitałam się z nim. Ciągle zapatrzałam się w tę jego przystojną twarz... był dla mnie ideałem!
- Cześć! - powiedział. Ach, to takie słodkie. Odpowiedziałam tak samo.
Tak ze sobą chwilę łaziliśmy, gadaliśmy o sobie i nastał ten moment, kiedy wypowiedział z siebie te wspaniałe słowa:
- Wyglądasz bardzo ładnie. Spotkajmy się jutro... hmm... w parku, ok?
- Jasne! Pa.
- Na razie.
Widać, że jakoś normalnie wychowany. Miałam mu to samo zaproponować... ale jak był szybszy to nic nie zaszkodziło. Jeszcze pomachał ^-^

Cóż, wróciłam do domu, bo robiło się już ciemno. Nakarmiłam Molly i Hero, pomogłam Hayley w robieniu jakiejś tam rzeczy dla siebie xD i poszłam do swojego pokoju. Rozmyślałam o moim facecie. Nagle przypomniałam sobie... że nie znam jego imienia... ani on mojego... gadaliśmy o takich ważnych sprawach, a najważniejszą pominęliśmy - IMIĘ. Jutro pogadamy i będzie dobrze. Na zegarku wybiła 20:00. Cóż, weszłam na Fejsa i pisałam z Emmą. Oprócz rozmowy było też parę lajków pod moim zdjęciem... hehe, w różowej spódniczce i białym topie, 1 zaproszenie do znajomych od Inny... i... ku mojemu zdziwieniu... pokazało się jej zdjęcie z tym chłopakiem, którego spotkałam. Miał na imię... Arthur... Arthur Jonathan Adams. Wow, na drugie ma Jonathan - seeeeeexy ^o^ Uaaaaa... spać mi się chcę. To idę spać. Dobranoc.

8 sie 2014

"Z życia Kelly Bridge" #1 - Pierwsze dni tegorocznych wakacji... cz. 1

Witajta, gajs :P

Wiem, miałam pisać 6 sierpnia, ale byłam zajęta.
Pierwsza seria nosi tytuł "Z życia Kelly Bridge". Miała się nazywać "Dzień z życia idiotki" lub "Z życia krejzolki", ale ten pierwszy bardziej odpowiada przesłaniu i postanowiłam całkowicie zmienić fabułę.

Seria opowiada o losach Kelly Bridge mieszkającej w dużym mieście z masą mieszkańców. Próbuje jakoś oswoić się z nim, ale jej to nie wychodzi, bo jest niezwykłym przykładem niezdary. Wkrótce jej życie się zmienia nie do poznania. Jak? Bądźcie cierpliwi i czytajcie tą serię. Odcinki będą pojawiać się w każdą sobotę :)

Życzę miłej lektury :*

27 lip 2014

нєנкα

Cześć wszystkim! :D

Stworzyłam własnego blogspota, ponieważ uważam, że tworzy się tam najlepiej blogi. Te wszystkie Tumblry, Onety, WuPe itp. nie dorastają do pięt Bloggerowi.

Zacznijmy od mojej osoby:
  1. Wbrew mojej nazwy, nie mam na imię Klemcia.
  2. Uwielbiam Britney Spears! Stąd końcówka "вιт¢н", bo moja ulubiona piosenka to "Work Bitch".
  3. Lubię grać w Minecraft'a oraz Simsy, ale nie pogardzę także innymi grami :)
  4. Mieszkam w Szczecinie :D (flołting garden xD)
  5. Więcej faktów później XD
A raczej jak wbijecie te cool 1000 wyświetleń.

Ciekawi was, z czego będą posty? Może na początek powiem, że nie będę tworzyć jakichś gównianych serii z gier! Zamiast tych gównianych serii z gier (powtarzam się XD) będą gameplay'e czy tam gejmpleje. Chociaż właściwie... gameplay może być 1 w grze, no to będą te serie XD Z seriami jest bardzo łatwo. Masz plan, realizujesz go i wklepujesz na bloga.

Planowane rozpoczęcie serii - 6 sierpnia! Dlaczego? Mam w ch... zapchany komp jakimiś gównami typu Majkrosoft Ofis dwa tysionce śedem albo Interweb Exploder. Wychodząc z tematu, jutro wyjeżdżam, więc i tak nie mogłabym rozpocząć serii, a że mam stacjonarkę to tym bardziej. A 5 sierpnia kupuję sobie laptopa, no to będzie oxik.

Na koniec walnę sucharem.

Co mówi ksiądz pod koniec ślubu informatyka?

- Pobieranie zakończone!

Hahahahahhahahahha! Ale beka xD

Cóż, do zobaczenia, my dears :*
кℓєм¢ια вιт¢н ~